Dzielenie czteroosobowego pokoju ze skrzypiącym piętrowym łóżkiem, walka o wolny palnik w ciasnej hostelowej kuchni i hałas do czwartej rano za oknem. Jeśli regularnie podróżujesz, znasz ten scenariusz aż za dobrze. Ceny noclegów w sezonie szybują w górę, a standard często zatrzymał się w poprzedniej epoce.

Jest jednak opcja, którą większość osób z plecakiem z góry odrzuca, uznając ją za luksus poza swoim zasięgiem: podróżowanie jachtem.

Co jeśli zamiast szukać kolejnego pokoju co dwa dni, Twój pokój po prostu będzie płynął razem z Tobą?

Pływający camper, czyli jacht jako baza noclegowa

Kiedy myślimy o rejsach, przed oczami stają nam drogie mariny na Lazurowym Wybrzeżu, białe spodnie i szampan chłodzący się w wiaderku z lodem. Rzeczywistość współczesnego pływania wygląda zupełnie inaczej. Nowoczesne łodzie żaglowe i motorowe to w praktyce autonomiczne domy na wodzie.

Wybierając nocleg na jachcie, zyskujesz wszystko, co niezbędne do życia:

Spanie na jachcie rozwiązuje największą bolączkę wędrownego stylu życia: konieczność ciągłego pakowania i rozpakowywania plecaka. Raz rozkładasz rzeczy i zmieniasz lokalizację każdego dnia, nie dotykając zamków w torbie.

Matematyka wolności: czy to się w ogóle opłaca?

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, panuje powszechne przekonanie, że czarter jachtu na wakacje drenuje portfel szybciej niż ekskluzywny hotel. Policzmy to na chłodno.

Hostel w popularnej nadmorskiej miejscowości w szczycie sezonu to wydatek rzędu 150–250 zł za pojedyncze łóżko na dobę. Prywatny pokój dla dwóch osób potrafi kosztować 400–600 zł. Do tego dochodzą koszty biletów kolejowych, autobusów, taksówek, przechowalni bagażu czy codziennego stołowania się na mieście.

Gdy zbierzesz zgraną ekipę liczącą 4 do 6 osób, tanie wakacje na jachcie stają się realną alternatywą:

  1. Koszt wynajmu jednostki dzielisz przez liczbę członków załogi.
  2. Odpada koszt transportu lądowego między miasteczkami.
  3. Gotowanie na pokładzie drastycznie obniża rachunki za jedzenie.
  4. Rzucenie kotwicy w bezpiecznej zatoce często nic nie kosztuje, a opłaty za postój w miejskich marinach po podziale na kilka osób bywają niższe niż opłaty klimatyczne i parkingowe na lądzie.

W ten sposób wakacje na jachcie bez hotelu stają się nie tylko porównywalne cenowo z tradycyjnym wyjazdem, ale oferują nieporównywalnie lepszy standard przeżyć.

Zakochana para na żaglówce w lecie. Źródło: IStock

Jak ogarnąć łódź bez znajomości i patentu?

Kiedyś wynajem jachtu wymagał znajomości armatorów, przedzierania się przez nieczytelne strony forów internetowych i skomplikowanych umów czarterowych pisanych drobnym drukiem. Dla kogoś spoza żeglarskiego środowiska bariera wejścia była po prostu za wysoka.

Dziś sytuacja wygląda tak samo, jak w przypadku zamawiania noclegów przez aplikacje w telefonie. Powstały dedykowane platformy łączące właścicieli jednostek z podróżnikami. Wystarczy wejść i sprawdzić Travelboatapp, aby przekonać się, jak czarter jachtu na wakacje stał się przejrzystym procesem. Za pośrednictwem serwisu filtrujesz łodzie według wielkości, budżetu, dostępnych udogodnień i lokalizacji. Serwis pokazuje i od razu przelicza cenę od osoby, także jest to fajne udogodnienie. Wszystkie formalności, płatności oraz weryfikacja ubezpieczenia odbywają się bezpośrednio w jednym panelu.

Co ważne: nie musisz mieć patentu żeglarskiego.

Dzikie zatoki zamiast hotelowych korytarzy

Największa wartość, jaką daje jacht jako nocleg, leży w zupełnie innej sferze niż oszczędność pieniędzy. Chodzi o dostęp do miejsc, do których żaden turysta z walizką na kółkach nigdy nie dotrze.

Zamiast plaży zastawionej parawanami, cumujesz przy cichych klifach. Zasypiasz przy kołysaniu wody, a rano zamiast dźwięku budzika w telefonie wita Cię widok mgły unoszącej się nad taflą jeziora lub morza. Kiedy dane miasto Ci się znudzi, nie musisz sprawdzać rozkładu jazdy pociągów – po prostu odwiązujesz liny i płyniesz przed siebie.

Czas zmienić perspektywę

Podróżowanie po wybrzeżu nie musi oznaczać kompromisów między drogimi kwaterami a niewygodnymi pokojami wieloosobowymi. Zamiana lądu na wodę to jeden z najprostszych sposobów na odzyskanie spontaniczności w podróży.

Zbierz ekipę, wejdź na platformę https://travelboatapp.com/pl/, wybierz jednostkę dopasowaną do Waszego budżetu i sprawdź, jak smakuje poranna kawa wypita na własnym pokładzie z dala od lądowego zgiełku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *